infolinia 801 80 80 80
www.archeton.pl



strona główna > PORADNIK INWESTORA > BUDOWA DOMU > Eekologia i energooszczędność > Budownictwo energooszczędne - jak mniej płacić za energię

Budownictwo energooszczędne - jak mniej płacić za energię

Kiedy kupujemy samochód zawsze interesuje nas „ile pali na setkę”. Każdego rozsądnego kierowcę szybko rosnące ceny paliw zmuszają, aby za wczasu pomyślał o późniejszych kosztach eksploatacji auta. Domu wprawdzie nie tankujemy ale żebyśmy mogli w nim żyć budynek też potrzebuje paliwa. Ciekawe, że jeszcze do niedawna tylko nieliczni inwestorzy wybierający projekt domu interesowali się jego parametrami zapotrzebowania na energię. A przecież mieszkając w dobrze zaprojektowanym i wykonanym budynku możemy zaoszczędzić połowę, często nawet więcej, środków, jakie musielibyśmy przeznaczyć na ogrzanie porównywalnej powierzchni zbudowanej w tradycyjny sposób. Spalając mniej energii, robimy też więcej dobrego dla środowiska.
Olej w głowie przede wszystkim
Temat energooszczędności, poszanowania źródeł energii jest dziś trendy nie tylko w środowisku alterglobalistów. Europa postawiła już nawet formalny krok w kierunku praktycznego zaangażowania się w te, do niedawna marginalnie traktowane kwestie. Ten krok to dyrektywa EPBD. Były ku temu dwa mocne powody. Pierwszy to konieczność ochrony coraz bardziej zatruwanej i dewastowanej natury. Wymuszenie skutecznych rozwiązań mających na celu ekonomiczne wykorzystywanie energii, prowadzić ma do znacznego zmniejszenia ilości zanieczyszczeń w środowisku. Drugi powód ma podłoże finansowe i zakłada, że stosowanie dyrektywy EPBD może w przyszłości zabezpieczyć Wspólnotę przed ewentualnymi kryzysami ekonomicznymi związanymi z nagłymi zwyżkami cen paliw.
Dorzućmy do tego refleksję ogólniejszą, przecież współczesna cywilizacja, jej energetyczna wydajność i komunikacja oparte są na ropie, a my nie wiemy na jak długo jeszcze tej ropy nam starczy. Naprawdę warto oszczędzać, robimy to już nie tylko we własnym interesie. Energooszczędność staje się obecnie bardzo pożądaną cechą budynków, istotnym kryterium dobrego projektu i jakości wykonawstwa.
"Po przepisach normalizujących zużycie paliwa przez samochody (normy euro), po sprzęcie i artykułach gospodarstwa domowego przyszła kolej na budownictwo. I nie bez kozery – przeszło 30 procent energii na starym kontynencie wykorzystywane jest na ogrzewanie, chłodzenie i wentylację różnorakich budowli, od biurowców po domki jednorodzinne."
Nieprawdopodobne! A jednak...
Czy można 145 mkw domu ogrzać w sezonie grzewczym za 655 złotych?!
Nawet jeśli zima nie była tęga, wydaje się to w naszym klimacie nieprawdopodobne. A jednak.
Pewnego dnia napisał do naszej redakcji pan Bolesław Wisiecki, audytor energetyczny z Wrocławia, który wybudował dom według projektu Archetonu. Pocztą elektroniczną przesłał nam dane, z których wynikało, że na ogrzanie Tukana oraz na gaz do przygotowania ciepłej wody i gotowania wydaje w ciągu roku tysiąc złotych...
Jak mu się to udało? Przeczytajcie Państwo.

Siedzimy przy stole, do pokoju przez delikatne zasłony próbuje się przedostać ostre światło czerwcowego słońca. Za oknem przysłowiowy żar leje się z nieba. Jeszcze nie ma południa a powietrze już drga jak nad rozpaloną blachą. Przed chwilą musiałam przerwać robienie zdjęć domu z zewnątrz, bo biorąc oddech czułam się jak połykacz ognia...
Przydaje się w taką pogodę klimatyzacja, tak tu przyjemnie chłodno...
Pewnie pani nie uwierzy, ale w tym domu nie ma klimatyzacji. Przyjemną temperaturę, którą teraz odczuwamy, zapewnia układ wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. To najlepszy dostępny obecnie na rynku rodzaj wentylacji. Charakteryzuje się tym, że zarówno napływ świeżego, jak i usuwanie na zewnątrz zużytego powietrza odbywają się w sposób wymuszony i kontrolowany. Daje to możliwość dostosowania intensywności tej wymiany do rzeczywistych, indywidualnych potrzeb domowników. Kolejną zaletą tego rodzaju wentylacji jest możliwość odzyskiwania ciepła z usuwanego powietrza wentylacyjnego.
Jak działa wentylacja mechaniczna?
Zastosowane rozwiązanie jest bardzo proste. Najważniejszym elementem systemu jest centrala wentylacyjna. Jej wyposażenie stanowią dwa wentylatory: nadmuchowy, zasysający świeże powietrze z zewnątrz i wtłaczający je do pomieszczeń, oraz wyciągowy - wyrzucający na zewnątrz powietrze zużyte. Powietrze doprowadzane jest do pomieszczeń i usuwane z domu siecią kanałów wentylacyjnych. Wykonuje się je z giętkich aluminiowych rur. Sieć prowadzi się w stropach, w ścianach, a w budynkach z nieużytkowym poddaszem można ukryć ją właśnie w tej niewykorzystanej przestrzeni. Kanały dystrybucyjne przechodzące przez nieogrzewane miejsca powinny być ocieplone, inaczej płynące przez nie powietrze będzie się nadmiernie wychładzało, a na powierzchniach rur zacznie wykraplać się woda.
Stosowane w tych systemach centrale z odzyskiem ciepła, zwane rekuperatorami (właśnie takie rozwiązanie zastosowałem w Tukanie), mają wbudowany wymiennik, w którym między tymi dwoma strumieniami powietrza zachodzi wymiana ciepła. Kiedy na dworze jest chłodniej niż w domu, ciepłe powietrze usuwane z pomieszczeń ogrzewa chłodniejsze, napływające z zewnątrz. W ten sposób udaje mi się odzyskać ciepło, które w innych systemach wentylacyjnych jest tracone bezpowrotnie.

W starym budownictwie, jeśli dom wybudowano metodą tradycyjną, to około 70 % ciepła ucieka z takiego budynku przez różnego rodzaju przegrody, mostki termiczne, okna, ściany, dach. Tylko 30 % to jest ciepło wentylacyjne. Natomiast w budownictwie nowego typu, jeśli budynek jest dobrze docieplony, te proporcje się odwracają. To znaczy około 70 % to jest ciepło wentylacyjne, a tylko 30 % ucieka przez ściany. Z tych 70 %, mówię to z własnego doświadczenia, dzięki zastosowaniu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, udaje mi się odzyskać jeszcze około 80 nawet do 90 %. To nie jest tylko zaoszczędzona energia, ale konkretna zaoszczędzona kwota pieniędzy.
Oprócz tego zamontowałem gruntowy wymiennik ciepła, dzięki któremu mogę korzystać z darmowej energii geotermalnej. Wymiennik zakopuje się pod ziemią. Na odpowiedniej głębokości temperatura gruntu jest niemal stała w ciągu całego roku i wynosi 8 °C do 10 °C. Czyli jak na zewnątrz jest na przykład -20 stopni zimą to powietrze, które trafia z gruntowego wymiennika ciepła do rekuperatora jest naturalnie podgrzane i ma temperaturę w granicach 5 do 7 °C. Latem z kolei jest odwrotnie, jeśli na dworze mamy 30 stopni, gruntowy wymiennik ciepła naturalnie ochładza powietrze. Teraz na przykład do domu wlatuje 400 m3 powietrza o temperaturze 18 °C na godzinę. Odpowiednio wydajny gruntowy wymiennik ciepła, jak widać, może z powodzeniem zastąpić tradycyjne urządzenia klimatyzacyjne. W upalne dni obniża temperaturę w pomieszczeniach nawet o kilka stopni.
Do rozwiązań, o których pan opowiada inwestorzy wciąż podchodzą z dużą dlaczego tak jest, skoro korzyści płynące z ich rezerwą, jak pan sądzi – zastosowania są ewidentne. W sezonie grzewczym wydał pan na energię i gaz w sumie około tysiąca złotych
Dokładnie 655 złotych wyniosły nas koszty ogrzania budynku od 20 października 2006 roku do 19 marca 2007. Roczne zużycie gazu (gazu używamy do przygotowania ciepłej wody i gotowania) to jest koszt 360 zł (30 zł/mc.). Żeby nie być gołosłownym na wszystko mam rachunki. Wskaźnik sezonowego zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania budynku wynosi w przypadku tego domu 31,1 [kWh/m2*rok]. Zgoda, domy pasywne osiągają tą wartość jeszcze o połowę niższą – około 15 [kWh/m2*rok], ale to jest zupełnie inny rodzaj budownictwa. Normalny dom ma ten wskaźnik na poziomie 170, no może 150 [kWh/m2*rok], a poniżej 100 to jest już naprawdę dobry wynik. Każdy dom można wybudować jako nisko energetyczny pod warunkiem zastosowania pewnych materiałów i technologii. Więc zupełnie jest dla mnie niejasne, dlaczego jak ktoś buduje dom tak niefrasobliwie podchodzi do kosztów jego eksploatacji. Przecież w domu mieszka się na ogół kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. To są naprawdę duże sumy jakie trzeba wydać co roku na ogrzewanie. Chyba po prostu inwestorzy nie mają tej świadomości, albo nie widzą zależności wprost. Oczywiście na każdym etapie budowy trzeba być rozsądnym, na każdym etapie trzeba zwracać uwagę na koszty, ale nie opłaca się oszczędzać na wszystkim, bo potem taki tani dom okazuje się domem bardzo drogim w utrzymaniu. W sumie za wentylację mechaniczną i gruntowy wymiennik ciepła zapłaciłem około 20 tysięcy złotych. To się wydaje sporo, ale wykonałem za to tylko jeden komin (do kominka). Mamy jeszcze ogrzewanie podłogowe, nie w całym domu, tylko tam gdzie są płytki. I to, plus wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, współpracująca z wymiennikiem gruntowym z powodzeniem wystarcza w zimie do ogrzania pomieszczeń. Temperatura w domu nie spada poniżej 22 °C, tak jest ustawiony termoregulator.
Te rachunki są z sezonu grzewczego 2006/2007. A wtedy zima była raczej łagodna, dlatego pewnie na ogrzewanie w sezonie grzewczym zużyliśmy nieco mniej ciepła (tylko 13,5 GJ), niż w przeliczeniu na rok standardowy (16,2 GJ). To znaczy, że gdyby zima była sroga nasze rachunki byłyby wyższe o około 20%, a to i tak ciągle bardzo dobry wynik.
Wracając do pani pytania, skąd ta rezerwa u inwestorów? Dlaczego w tak ograniczonym zakresie stosują nowatorskie rozwiązania? Myślę, że u podstaw leży tu chyba przekonanie, że pewnie trzeba wydać na to ogromne pieniądze. Mało kto myśli, że poniesione nakłady zwrócą się w przyszłości z nawiązką. Koszt wdrożenia rozwiązań, które stosuję w Tukanie, zwróci mi się po czterech, najwyżej pięciu latach. Żeby ludzie zrozumieli sens, potrzebę i korzyści płynące z budowania domów nisko energetycznych trzeba budować najpierw społeczną świadomość, że energię nie tylko opłaca się ale też warto oszczędzać. Warto, bo starczyć jej musi jeszcze następnym pokoleniom. Oprócz tego, że w budownictwie energooszczędnym gra toczy się o finansowe korzyści, nie można pomijać tak ważnej sprawy jak ochrona środowiska. Słowem nie idzie tylko o ekonomię, ważna jest też ekologia, natura, ważne jest wygodne życie dzisiaj, ale ważne jest też jutro. Ja tu widzę ogromną pracę do wykonania między innymi dla architektów, którzy dotąd dosyć lekko podchodzili do tematu energooszczędności. Na szczęście to się zmienia. Miejmy nadzieję, że świadomość problemu będzie rosła u projektantów i u inwestorów. Powstaje coraz więcej projektów domów nisko energetycznych, to będzie już teraz nie tyle przelotny trend, co raczej nowy kurs architektury. Tym bardziej, że każdy budynek w Unii musi posiadać świadectwo energetyczne, tzw. paszport energetyczny. Dotyczy to także budownictwa mieszkalnego. Po upływie okresu przejściowego, czyli po 2009 roku, paszportem energetycznym muszą legitymować się wszystkie budynki nowo wznoszone, ale również już istniejące.
Co radziłby Pan inwestorom, którzy chcieliby aby ich dom był nieprzesadnie drogi w budowie, tani w utrzymaniu, zdrowy, wygodny, czy jakoś się to wszystko da pogodzić?
Można. Kluczową sprawą jest wybór projektu domu. Pod uwagę koniecznie trzeba wziąć teren na jakim dom ma stanąć. Żeby maksymalnie wykorzystać ekspozycję, trzeba najpierw budynek na działce odpowiednio ustawić względem stron świata. To absolutna podstawa i warto na tym etapie poświęcić trochę czasu na znalezienie projektu najbardziej odpowiadającego warunkom terenowym na konkretnej działce. Tukan ma spore przeszklenia w pomieszczeniach nazwijmy to reprezentacyjnej części na parterze, więc aby wykorzystać maksymalne zyski ciepła dom otwiera się tymi przeszkleniami na stronę południowo-zachodnią. Mamy zamontowane okna dwuszybowe o współczynniku przenikania ciepła szyby 1,1 W/m2K, całe okno ma w granicach 1,4 W/m2K.
W mojej opinii to zupełnie wystarcza. Teraz te parametry są już o wiele lepsze, ale chyba nie ma sensu przesadzać. W budynkach pasywnych, owszem, inwestorzy wstawiają nawet trzy, czteroszybowe okna, ale na zwrot i tak mocno już wywindowanych kosztów na stolarkę trzeba czekać wtedy znacznie dłużej. Niesłychanie ważną sprawą jest precyzyjne ocieplenie domu, ze szczególnym zwróceniem uwagi na tzw. mostki termiczne. Warto te miejsca dobrze zaizolować nie tylko ze względu na straty energii cieplnej. Tam, gdzie występują nieizolowane mostki zimne, temperatura powierzchni wewnętrznej jest zwykle niższa, niekorzystnie wpływa to na komfort w pomieszczeniu i może być powodem wielu uciążliwych problemów, na przykład nadmiernej kondensacji pary wodnej, zawilgocenia pomieszczeń, rozwoju grzybów i pleśni, pęknięć ścian itd. Brygadę budowlaną, kiedy fachowcy izolowali mostki termiczne nadzorowałem bez przerwy. I to był problem, bo ja upierałem się przy swoim, a oni przy swoim. "Tak się nie buduje" próbowali mnie przekonywać, ale ja byłem uparty, bo wiedziałem, że łączenie płyty balkonowej ze ścianą, dachu ze ścianą, to wszystko musi być jak zamknięta puszka. Inaczej drogie ciepło tamtędy bez przeszkód ucieknie.
Dom wybudowałem w technologii tradycyjnej, ociepliłem styropianem TERMO-LAMBDA o grubości 15 cm o bardzo niskim współczynniku przewodzenia ciepła 0,32 [W/mK]. Jest to wynik dużo lepszy od wartości uzyskiwanej przez tradycyjnie stosowany do dociepleń styropian FS-15. Tak niski współczynnik przewodności cieplnej pozwala zaoszczędzić sporo ciepła, a płaci się mniej za metr kwadratowy docieplenia, bo dom ociepla się cieńszą warstwą styropianu (do montażu używa się krótszych, tańszych kołków, wykonuje się mniejsze obróbki blacharskie). TERMO-LAMBDA bardzo dobrze sprawdza się w newrelgicznych punktach, w których trzeba wykonać ocieplenie. Świetnie nadaje się do izolacji mostków termicznych ościeży okiennych i nadproży okiennych. Ważne jest też odizolowanie w domu ścian nieogrzewanych od ogrzewanych. W takich miejscach położyłem 12 cm ociepleniowej warstwy styropianu.
A jeśli chodzi o zdrowie, to dla zdrowia absolutnie niezbędne jest świeże powietrze. W czasach, w których żyjemy po prostu musieliśmy się przyzwyczaić do różnych zanieczyszczeń. Ale nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak na przykład zanieczyszczone powietrze fatalnie wpływa na nasze codzienne samopoczucie. Kiepską formę tłumaczymy sobie na ogół przepracowaniem, stresem, szybkim tempem życia. Tymczasem zwyczajny brak wymiany powietrza w domu sprawia, że pomieszczenia robią się coraz bardziej wilgotne, a wilgoć w połączeniu z zanieczyszczeniami jest doskonałym środowiskiem dla rozwoju szkodliwych mikroorganizmów. Pojawiająca się w takich warunkach pleśń niszczy budynek. Do tego wytwarza ogromną liczbę zarodników, które rozprzestrzeniając się w domu są przez nas ciągle wdychane. Te zarodniki są tak samo alergogenne jak pyłek kwiatowy. No i oczywiście pleśń wywołuje różne schorzenia, między innymi dokuczliwe alergie. Przyczyną wielu z nich jest właśnie zanieczyszczone powietrze. Dlatego budując dom trzeba pamiętać, że sprawna wentylacja jest tak samo ważna jak bezpieczna konstrukcja, czy estetyczne wykończenie. Wentylacja mechaniczna, na którą się zdecydowaliśmy zapewnia nam tyle świeżego powietrza ile potrzebujemy. Cały czas wymiana jest kontrolowana, powietrze jest filtrowane (jeśli ktoś chce może zastosować np. filtry przeciw alergiczne). Mam jeszcze wkrótce zamiar przerobić ją tak, żeby reagowała na pojawienie się CO2. Jeśli w pomieszczeniu pojawi się CO2 natychmiast będą się zwiększały obroty i wydajność wentylatora.
W kwestii wygody najtrudniej chyba coś doradzić, bo poczucie komfortu mieszkania, komfortu życia w ogóle, to są bardzo indywidualne odczucia. My z żoną wybierając projekt szukaliśmy optymalnego domku dla nas.
I Tukan właśnie taki jest. Nie za duży, nie za mały, bardzo wygodny. A i dzieci, wnuki kiedy nas odwiedzają, znajdują w nim miejsce dla siebie. Skoro już o wygodzie mowa, muszę jeszcze pani powiedzieć, że superwygodną rzeczą jest zamontowanie w domu centralnego odkurzacza.To jest świetne dla alergików (ja ten problem akurat mam), ale nie tylko, gwarantuję, że spodoba się każdemu. Zanieczyszczone powietrze wyrzucane jest od razu na zewnątrz, nie miesza się z powietrzem w domu, system działa w jedną stronę. Grubsze śmieci trafiają do pojemnika w jednostce centralnej, opróżnia się go dwa, trzy razy w roku. Nie ma wirującego w powietrzu kurzu, hałasu. Urządzenie pracuje tak cicho, że w trakcie odkurzania można słuchać sobie muzyczki, i choć przez chwilę łudzić się, że sprzątanie to czysta poezja...
Dziękuję panu serdecznie za rozmowę i za to, że zechciał się pan podzielić z naszymi czytelnikami wiedzą, którą udało się panu zdobyć w trakcie budowy własnego domu. Kto wie, może teraz niektórzy przestaną myśleć, że walka o lepszy świat to sprawa przegrana.
Od czegoś przecież trzeba zacząć. „Rower zamiast samochodu. Szary papier zamiast białego. Mniej ogrzewania zimą i klimatyzacji latem. Mniej jednorazowych torebek i transoceanicznych podróży. Mniej ryb złowionych w morzu, zjedzonego mięsa, zużytego prądu. Każde z takich małych wyrzeczeń jakoś zbawia świat...
Tekst i zdjęcia z realizacji: Iza Zych
W tekście wykorzystano następujące źródła:
„Dyrektywa EPBD” (www.termodom.pl)
„Dom energooszczędny” (www.termomodernizacja.com.pl)
J. Żakowski „Lepszy świat”, POLITYKA nr 24 z 16 czerwca 2007
B. Chmielewski, „Dyrektywa EPBD – Europa oszczędza energię” (www.artelis.pl)
Na zdjęciach dom według projektu Tukan oraz Państwo Wisieccy

Poradnik inwestora



29/05/2017MATERIAŁY BUDOWLANE
Jak powiększyć przestrzeń na poddaszu? Nowa kolekcja firmy VELUX
Poczucie przestrzeni, panoramiczny widok, niezwykłe możliwości aranżacji i komfortowe miejsce do życia – tak wiele można zyskać wykorzystując na poddaszu nowatorskie rozwiązania firmy VELUX...
11/05/2017MATERIAŁY BUDOWLANE
Nowe, trzyszybowe okno dachowe VELUX do łazienki i kuchni
Energooszczędne, trzyszybowe, odporne na wilgoć i w przystępnej cenie – to główne zalety nowego okna dachowego VELUX GLU, które dostępne jest w podstawowej ofercie firmy od kwietnia....
28/04/2017TEMATY SPECJALNE
Aplikacja ViCare – instalacja grzewcza zawsze pod kontrolą
Nowa aplikacja mobilna Viessmann ViCare App to sposób na komfortową obsługę urządzenia grzewczego przez Internet....
26/04/2017MATERIAŁY BUDOWLANE
Dom aktywnych rozwiązań stworzony dla Twojego komfortu!
Z inicjatywy firmy VELUX i sześciu pracowni architektonicznych powstała kolekcja projektów nowoczesnych domów nawiązująca do idei budownictwa aktywnego...
Reklama
Convector
Reklama
Fakro
Reklama
Purmo
Reklama
Awilux
Reklama
Solbet
Reklama
Viessmann
Reklama